Opinia w sprawie pomnika płk. Kuklińskiego
W związku z planowaną przez miasto realizacją pomnika pułkownika Ryszarda Kuklińskiego oraz poszukiwaniami miejsca pod rzeźbę wystosowaliśmy do Prezydenta Jacka Majchrowskiego list otwarty w tej sprawie. Nasze wątpliwości wzbudziły proponowane przez urzędników lokalizacje, brak informacji o planowanej wielkości inwestycji oraz forma dostarczenia ankiety.
Zapraszamy do zapoznania się ze stanowiskiem naszego stowarzyszenia!
Szanowny Panie Prezydencie,
Kilka miesięcy temu pojawiła się w Krakowie idea wybudowania pomnika pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Z doniesień prasowych można się było dowiedzieć, że zmaterializować się ma ona w postaci gargantuicznej kolumny, postawionej w południowej części pl. Centralnego – pomiędzy Centrum E i Nowohuckim Centrum Kultury. Obiekt ten stanąć miał w jednej z najważniejszych przestrzeni publicznych Krakowa bez konkursu, wg projektu artysty, którego pomniki wzbudzają wiele kontrowersji i bez konsultacji społecznych. Dlatego z ulgą przyjęliśmy deklarację władz Krakowa o zaniechaniu realizacji tej koncepcji oraz przeprowadzeniu konsultacji społecznych dotyczących lokalizacji pomnika, a także konkursu na kształt pomnika. Niestety zarówno tryb konsultacji jak i przedstawione potencjalne lokalizacje pomnika budzą nasze zastrzeżenia.
Pierwszą kwestią, która wzbudza wątpliwości są kanały dystrybucji przygotowanych przez UMK ankiet. Zgodnie z informacjami zawartymi w serwisie Dialog Społeczny anonimową ankietę można znaleźć w wydaniach dwutygodnika „Kraków.Pl” z 3 i 17 lutego, w „Tygodniku Grodzkim”, ukazującym się w „Dzienniku Polskim” oraz w „Głosie-Tygodniku Nowohuckim” z 4 lutego. Następnie należy złożyć je w specjalnie oznakowanych punktach, jakie znajdują się w siedzibach Urzędu Miasta Krakowa lub przesłać pocztą. Wypada zatem zapytać dlaczego wybrano wyłącznie takie formy dostarczenia mieszkańcom ankiet? Dlaczego nie można pobrać ankiety, w formie dokumentu tekstowego, bezpośrednio z platformy Dialogu Społecznego, Magicznego Krakowa lub otrzymać jej bezpośrednio w Urzędzie, a jedynie wraz z prasą drukowaną? Uważamy, że konsultacje społeczne, szczególnie dotyczące przestrzeni publicznej, powinny być organizowane w taki sposób, by dotrzeć do jak największej liczby osób, a nie jedynie wyselekcjonowanej grupy odbiorców.
Niestety brak także informacji, choćby orientacyjnych, o planowanych rozmiarach (a zatem i kosztach) pomnika. Czy będzie to skromne popiersie (nota bene takowe istnieje już w Parku im. H. Jordana) czy tez może kontynuacja wcześniej wspominanej idei postawienia monstrualnej wielkości statui? Oczywiście jesteśmy świadomi, iż ostateczny kształt pomnika, w tym jego gabaryty powinny być dostosowane do lokalizacji – jednakże bez określenia przynajmniej w przybliżony sposób przedmiotu i rozmiarów inwestycji nie można oczekiwać rzetelnych i miarodajnych wyników konsultacji społecznych. Nawiasem mówiąc w ankiecie nie pojawia się opcja zerowa – zaniechanie budowy pomnika – a przecież można się spodziewać, że część mieszkańców Krakowa z takich lub innych powodów jest inwestycji tej przeciwna.
Istotne zastrzeżenia można mieć także do proponowanych lokalizacji pomnika. Wśród nich znalazły się następujące przestrzenie publiczne:
- środek pl. Centralnego im. Ronalda Reagana,
- obszar pomiędzy Nowohuckim Centrum Kultury a os. Centrum E,
- Al. Róż – tzw. „pl. ratuszowy”,
- Park Lotników Polskich – po południowej stronie al. Jana Pawła II,
- Plac Jana Nowaka Jeziorańskiego (dawny Plac Kolejowy).
Żadna z powyższych lokalizacji nie powinna być naszym zdaniem brana pod uwagę. Pierwsze trzy to w istocie jedna przestrzeń – główna oś urbanistyczna wpisanego do rejestru zabytków układu Nowej Huty, a zatem najważniejsza przestrzeń publiczna dzielnicy i jedna z najważniejszych w Krakowie. Zarazem jest to przestrzeń niedokończona i w znaczącym stopniu zdekapitalizowana i zdegradowana. Uważamy, że wstawianie pomnika płk Kuklińskiego w tej lokalizacji jest niestosowne. Po pierwsze, w omawianej przestrzeni znajduje się już jeden pomnik – Solidarności – co prawda wymagający nowej formy architektonicznej, jednak nie budzący kontrowersji co do stosowności upamiętnienia w tak ważnym miejscu największego ruchu wolnościowego w Środkowej Europie – jednak bez honorowania konkretnych osób. Umieszczanie tam kolejnych pomników nie tylko nie poprawi estetyki i funkcjonalności miejsca, ale i wprowadzi niepotrzebny bałagan.
Drugim, znacznie ważniejszym powodem, jest zobowiązanie, jakie władze Krakowa powzięły uchwalając Lokalny Program Rewitalizacji „starej” Nowej Huty2. Wśród projektów priorytetowych (a zatem mających największy wpływ na osiągnięcie założonych celów i rezultatów LPR) znalazły się następujące zadania: „Rewitalizacja i modernizacja Pl. Centralnego w powiązaniu z Łąkami Nowohuckimi w oparciu o jednolitą koncepcję opracowaną w drodze konkursu” oraz „Rewitalizacja i modernizacja Alei Róż w oparciu o jednolitą koncepcję opracowaną w drodze konkursu”. Koncepcja konkursu urbanistyczno-architektonicznego, którego celem jest wyłonienie spójnego i jednolitego rozwiązania dla całego wnętrza urbanistycznego Placu i Alei w oczywisty sposób kłóci się z pomysłem rozpisania w tej lokalizacji konkursu na pojedynczy pomnik. Uważamy zatem, że Miasto powinno, zgodnie ze zobowiązaniami podjętymi w LPR rozpisać konkurs urbanistyczno-architektoniczny na przestrzeń Placu Centralnego i Al. Róż, uwzględniający zaprojektowanie nowej formy pomnika Solidarności, który – przynajmniej w wymiarze ideowym – na stałe wpisał się w to miejsce.
Podobne mankamenty mają także pozostałe lokalizacje – Park Lotników to jeden z największych obszarów rekreacyjnych Krakowa, którego zagospodarowanie powinno iść przede wszystkim w kierunku poprawy jego funkcji rekreacyjnej i sportowej, a nie „dekorowania” pomnikami. Na Placu Jana Nowaka Jeziorańskiego od jakiegoś czasu znajduje się natomiast cokół poświęcony jego patronowi – na którego miejscu docelowo ma stanąć jego pomnik. Ustawianie na tym, niezbyt wielkim, placu kolejnego pomnika mija się zatem z celem i spowoduje wyłącznie zaśmiecenie przestrzeni.
Nie oznacza to jednak, iż jesteśmy przeciwni budowie pomnika. Naszą propozycją lokalizacji pomnika jest skwer u zbiegu nowohuckich ulic – Al. Andersa i Przyjaźni. Ten, w założeniu reprezentacyjny plac jest obecnie zaniedbany i wymaga rekompozycji oraz uporządkowania znajdującego się tam terminala autobusowego. Jednocześnie plac ten stanowi „bramę” starej Nowej Huty oraz zwornik dwóch, reprezentacyjnych ciągów prowadzących do jej ścisłego centrum – jest zatem dostatecznie reprezentacyjnym miejscem dla umieszczenia pomnika. Uważamy także, iż lokalizacja w Krakowie nowych pomników powinna być okazją nie tylko do upamiętniania osób czy wydarzeń, ale przede wszystkim do porządkowania i ożywiania przestrzeni, w których dzieła te powstają. To tworzenie estetycznych i przyjaznych dla mieszkańców i odwiedzających przestrzeni publicznych, a nie zaspokojenie ambicji fundatorów pomników powinno być priorytetem władz miasta. Dotyczy to szczególnie obszarów, które podlegać mają rewitalizacji – a większość z proponowanych lokalizacji znajduje się właśnie w takich obszarach. Przypomnieć w tym miejscu wypada, iż konkursy na pomnik Bolesława Wstydliwego na Małym Rynku zakończyły się spektakularnym fiaskiem – zmarnowano publiczne pieniądze, a żaden ze zgłoszonych na dwa konkursy projektów nie spełnił oczekiwań jury. Fakt ten w jasny sposób dowodzi, że tego typu praktyka, tj. konkurs, którego przedmiotem jest tylko forma pomnika, bez uwzględnienia otaczającej go przestrzeni, jest nieefektywna i nie prowadzi do uzyskania zadowalających rezultatów.
Postulujemy zatem przeprowadzenie ponownych konsultacji społecznych z uwzględnieniem naszej – a także pozostałych zgłoszonych w trakcie obecnych konsultacji lokalizacji pomnika. Powinny być one przeprowadzone przy pomocy znacznie większej niż obecnie liczby instrumentów partycypacji społecznej i kanałów dystrybucji informacji, a także dostarczać podstawowych informacje na temat planowanego przedsięwzięcia – w tym o rozmiarach pomnika oraz fotograficzną prezentację proponowanych miejsc. Niezależnie od efektu konsultacji postulujemy by przedmiotem konkursu nie był jedynie pomnik, lecz całościowe zagospodarowanie placu lub innej przestrzeni publicznej wybranej do realizacji obiektu. Przyczyni się to nie tylko do upamiętnienia osoby pułkownika, ale także pozwoli wykreowania nowej, atrakcyjnej przestrzeni publicznej dla mieszkańców, a także osiągnięcia możliwie najlepszego efektu estetycznego. Zapewni także większą akceptację społeczną przedsięwzięcia oraz zapobiegnie powtórzeniu nieudanych doświadczeń z realizacji pomnika na Małym Rynku.
Odpowiedź Pana Prezydenta na list stowarzyszenia: http://przestrzen.krakow.pl/content/723


21 lutego 2010 o 20:05
Tak samo jak nie popieram propozycji lokalizacji zaproponowanych przez „Stowarzyszenie płk. Kuklińskiego”, tak samo nie popieram waszej propozycji, myślicie, że storzyliście jakieś prawne g… i już może wszystko psuć i burzyć… niestety nie możecie. Pozdrawiam
PS. Psie głosy nie idą pod niebiosy.
22 lutego 2010 o 17:58
Ale chyba nie zrozumiałeś idei. Skoro jest tam pusty NIEZAGOSPODAROWANY plac to może być to okazja do jego nowej aranżacji (obszar ten nie jest objęty planem rewitalizacji NH). Oczywiście taka ingerencja (w trawnik?) musi wiązać się z konkursem a nie powierzeniem wykonania pomnika jedynemu słusznemu twórcy w Krk.
PS. Też jestem Nowohucianinem…
26 lutego 2010 o 13:24
Rozumiem idee, nie bój się. Chodzi mi o to, że nie popieram ani wasze lokalizacji, a nie lokalizacji, zaproponowanych przez „Stowarzyszenie płk. Kuklińskiego”, które to lokalizacje nie zostały skonsultowane ani z radą dzielnicy ani z mieszkańcami Nowej Huty. Miejsce wybrane bez porozumienia z ludzmi, biorą udział w jakimś teatralnym i szopkarskim pseudo „referendum”.
26 lutego 2010 o 21:19
Jak widać pierwszy komentarz napisałeś po przeczytaniu jedynie proponowanej przez nas lokalizacji i ‘sprytnie’ ominąłeś resztę listu o zastrzeżeniach co do formy „konsultacji” i naszych propozycji w tej sprawie, skoro napisałeś że „storzyliście jakieś prawne g… i już może wszystko psuć i burzyć… niestety nie możecie”.
8 marca 2010 o 9:36
@Nowohucianin: popierasz, czy nie, dzięki za głos, ale, uprzejmie proszę, trzymajmy tu pewien poziom dyskusji. pretensje co do sposobu przeprowadzania „konsultacji” należy zgłaszać do ich organizatora, nie do nas. ponadto uprzedzam, że komentarze z wulgaryzmami – wykropkowanymi czy nie- będą usuwane.
17 marca 2010 o 16:17
Zadam retoryczne pytanie.Po co nam kolejny pomnik? Tym bardziej , że spora cześć istniejących monumentów straszy swoim stanem lub forma.
Nie ma ważniejszych inwestycji. Może lepiej pieniądze przeznaczyć na cele które, przyniosą realne korzyści?
Płk. Kuklińskiego można uhonorować w zupełnie inny sposób.
25 marca 2010 o 21:20
Teoretycznie, Ryszard Kukliński ma już swój pomnik w Krakowie – popiersie w parku Jordana. To powinno nam wystarczyć. Póki co, Kukliński jest bardzo kontrowersyjną postacią, zatem stawianie pomnika takiej osobie jest ryzykowne, bo preferencje historyczno-polityczne biorą w zdecydowanej większości przypadków górę nad kwestiami samego wglądu monumentu.
Rada Miasta popierając pomysł wzniesienia pomnika sama strzeliła sobie w stopę. A kula została zakupiona za publiczne pieniądze.
31 marca 2010 o 21:12
I co moi drodzy, pomnik Kuklinskiego stanie na Placu Dworcowym. Pozdrawiam
Ps. Manra, wiesz co… nie strasz, nie strasz, bo sie… Dobranoc!
2 kwietnia 2010 o 19:30
Nie wiem skąd ten tryumf w głosie. Przez beztroskę radnych przegraliśmy tę przestrzeń wszyscy. A wystarczy przejechać 80 kilometrów na wschód i zobaczyć „jak to się robi” w Tarnowie. Inaczej niż w „wielkomiejskim” Krakowie, placu dworcowego nie sprzedano tam żadnemu prywaciarzowi. Ba, planuje się jego rewitalizację na szeroką skalę; dworzec-perełka pięknieje z dnia na dzień, a galerie handlowe powstają na przedmieściach i blokowiskach, a nie zaraz koło Rynku.